4/05/2016

Wyjazd do Czeskiej Pragi, czyli K-POP Festiwal u naszych sąsiadów.

Wszystkie emocje związane z tym wydarzeniem, były mieszanką wybuchową. Pewne osoby uważały, że ze względu na to co stało się w listopadzie ubiegłego roku (mówię oczywiście o śmierci Shoty), nie powinnam jechać. Z tego co pamiętam, całe to wydarzenie odbyło się chyba 4 grudnia. Sam wyjazd okazał się dość dużym problemem, ze względu na brak miejsc w polskim busie. Musiałam jako dojechać do Pragi i jeszcze w Pradze, dostać się na koncert. Wymyśliłam sobie plan, który się udał. Nie bez pomocy mojej rodziny, ale dojechałam. Najpierw ze stolicy do Wrocławia a potem do Pragi samochodem, dzięki takiemu wynalazkowi jak bla bla car. W samochodzie z Wrocławia do Pragi, poznałam dziewczynę, która jechała na to samo wydarzenie. Przez całą drogę rozmawiałam z nią na temat tych koncertów, które miały się odbyć i ogólnie całej muzyki. Gdy już znalazłam się w Pradze, musiałam jeszcze dojechać na miejsce koncertu. Na szczęście dla mnie i dziewczyny, która była ze mną, istnieją taksówki. Uwierzcie mina słowo, ale przeczytanie nazwy ulicy po czesku, wcale nie jest takie łatwe, biorąc pod uwagę fakt, że ja nigdy wcześniej nie miałam styczności z tym językiem. Gdy już dojechałam na miejsce, byłam bardzo podekscytowana, nawet bardziej niż zawsze. SHINee to pierwszy zespół który poznałam, i mimo tego, że i byli w pełnym składzie, cieszyłam się że chociaż przez chwile mogłam ich zobaczyć. Sama organizacja koncertu, czy całego tego wydarzenia była dobra, ale na boga, koncert na siedząco? Przez to że przez cały koncert siedziałam, jakoś nie odczuwałam całej tej atmosfery, którą odczuwam na koncertach w Polsce. SHINee śpiewali na żywo, co było słychać. Przez brak Onew, musieli się podzielić jakoś tekstem, ale nie są na scenie od kilku miesięcy tylko od kilku lat, więc nie sprawiło im to danego problemu. Red Velvet są słodkie na żywo tak samo jak i w teledyskach.one również wykonały kawał dobrej roboty. Najbardziej zdziwił mnie brak reakcji ze strony fanów. W moim sektorze, nie wiem jak w innych, ale nikt nie śpiewał. Normalnie na koncertach w Polsce, tak naprawdę fani przekrzykują zespoły, których prawie nie słychać. Całe wydarzenie podobało mi się bardzo. Dwa minusy: brak reakcji fanów i koncert na siedząco. Przy ostatniej piosence SHINee, którą była View wszyscy wstali, ale jednak to nie to samo. Na rynku w Pradze, miałam zaszczyt zobaczyć SHINee i Red Velvet jeszcze raz, tego wieczora. Mogłam im pomachać i miałam ich na wyciągnięcie ręki. Po powrocie mogłam normalnie mówić, co jest dziwne biorąc pod uwagę fakt że po innych koncertach nie mogłam. Wróciłam pozytywnie zmęczona i z kolejnymi cudownymi wspomnieniami do kolekcji.



3 komentarze:

  1. To mnie zaskoczyłaś! Serio nikt nie śpiewał? Ja jeszcze rozumiem, gdyby to był zespół z mało popularnymi piosenkami, ale SHINee? W Polsce przecież nawet nie słychać zespołu, tylko właśnie fanów, jak to wcześniej opisałaś. Dziwne... Chyba wolę koncerty w Polsce - i myślę że naszym idolom też podoba się występowanie w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Lizz, ja sama byłam zaskoczona. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zaśpiewać chociaż piosenki Lucifer czy View, bo przecież są znane. Miejmy nadzieję że SHINee pojawią się w Polsce, wtedy im pokażemy!!

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty